Prywatne aplikacje udostępnione w galerii Fitbit nie są skanowane w poszukiwaniu złośliwego kodu
Galeria Fitbit to punkt kompleksowej obsługi zatwierdzonych aplikacji Fitbit, takich jak Spotify czy Starbucks Card. I chociaż Fitbit ręcznie skanuje wszystkie opublikowane aplikacje Galerii pod kątem złośliwego oprogramowania, udostępniane „prywatne” aplikacje nie są traktowane tak samo. Jeśli ktoś wyśle Ci link do pobrania aplikacji Fitbit, zignoruj to!
Fitbit pozwala programistom przesyłać „prywatne” aplikacje do Galerii, aby pomóc w testowaniu. Niestety każdy, kto ma link do pobrania, może zainstalować prywatną aplikację. Źli przestępcy mogą udostępnić prywatne łącze pobierania, aby rozprzestrzeniać złośliwe oprogramowanie gromadzące dane, zagrożenie zidentyfikowane przez Kevina Breena i opublikowane przez BleepingComputer.
Kevin Breen, dyrektor ds. badań nad zagrożeniami w Immersive Labs, z powodzeniem przesłał szkodliwą prywatną aplikację do Galerii i użył jej do kradzieży danych o lokalizacji GPS, tętnie, wzroście i wieku z urządzeń testowych. Na Androidzie złośliwa aplikacja potrafiła również czytać dowolne kalendarze połączone z Fitbitem. Breen może nawet skonfigurować aplikację do skanowania i uzyskiwania dostępu do narzędzi sieciowych, takich jak routery i zapory, dzięki interfejsowi API pobierania Fitbit.
Na szczęście Kevin Breen przesłał swoje badania do firmy Fitbit, która odpowiedziała, dodając ostrzeżenia do prywatnych pobrań aplikacji. Fitbit planuje również domyślnie zrezygnować z prywatnych uprawnień aplikacji, dając użytkownikom możliwość ręcznego zapewnienia dostępu do ich wieku, kontaktów i innych informacji. Jak zawsze, Fitbit skanuje aplikacje Galerii w poszukiwaniu złośliwego kodu, zanim zostaną opublikowane na publicznej stronie Galerii.
Źródło: Kevin Breen za pośrednictwem BleepingComputer