Google pracuje nad zamianą głosu na tekst offline na Chromebookach
Lenovo
Chromebooki często przemawiają do kupujących komputer po raz pierwszy lub dla tych, dla których system Windows lub MacOS jest zbyt onieśmielający. Niedawna aktualizacja kodu Chrome OS wskazuje, że mogą stać się jeszcze bardziej przyjazne. Blog Chrome Story zauważył dwie flagi w wersji kanarkowej (alfa), które wskazują, że nadchodzi systemowe dyktowanie głosu, nawet gdy urządzenie jest offline.
Flagi są wymienione jako „Eksperymentalne rozszerzenie dyktowania ułatwień dostępu" i „Eksperymentalne dyktowanie ułatwień dostępu offline”. Jest też wpis śledzenia błędów, który wspomina o rozpoznawaniu mowy offline. Dokładnie wtedy, gdy funkcja będzie gotowa dla użytkowników końcowych, nawet w wersji zapoznawczej wersji Canary, nie jest obecnie dostępna.
Chociaż Dokumenty Google mogą dyktować głos, wymaga to aktywnego połączenia transmisji danych, a nawet ta funkcja nie jest rozszerzona na inne punkty wprowadzania tekstu na poziomie systemu operacyjnego. Dyktowanie poza Dokumentami Google wymaga obecnie rozszerzeń innych firm. Stanowi to wyraźny kontrast z mobilnym systemem operacyjnym Google Android, który od lat ma głęboką integrację głosu i może transkrybować polecenia „OK, Google” nawet bez połączenia danych. Połączenie przez telefon komórkowy lub Wi-Fi zwiększa dokładność i możliwości.
Oczywiście posiadanie opcji głosowego wprowadzania tekstu byłoby ogromną zaletą dla każdego, kto jest fizycznie ograniczony pod względem tradycyjnego wprowadzania tekstu z klawiatury. Ale myślę, że może to być również ogromne dla każdego, kto po prostu nie czuje się komfortowo lub wystarczająco szybko z regularnym pisaniem — zwłaszcza teraz, gdy Chromebooki stają się powszechne w aplikacjach edukacyjnych.
Źródło: Historia Chrome przez LaptopMag