Chromecast z przeglądem Google TV: Roku powinien być zmartwiony
Ocena: 8/10?
– 1 – Absolutnie gorące śmieci
- 2 – Sorta Letnie Śmieci
- 3 – Silnie wadliwy projekt
- 4 – Kilka zalet, wiele wad
- 5 – akceptowalnie niedoskonały
- 6 – Wystarczająco dobry, aby kupić na wyprzedaży
- 7 – Świetny, ale nie najlepszy w swojej klasie
- 8 – Fantastyczny, z kilkoma przypisami
- 9 – Zamknij się i weź moje pieniądze
- 10 – Absolutna Nirwana Projektu
Cena: $50
Justin Duino
Przez lata, gdy znajomi lub rodzina pytali mnie „jaki gadżet do przesyłania strumieniowego powinienem kupić", moja odpowiedź brzmiała „zdobądź Roku”. Zakładając, że wbudowany inteligentny interfejs telewizora Ci się nie podoba, jest to najlepsza opcja pod względem ceny i kompatybilności. A przynajmniej tak było: przeprojektowany przez Google dziwnie oznaczony „Chromecast z Google TV” jest poważnym pretendentem do najlepszych kij strumieniowy, klucz sprzętowy, pudełko, rzecz w swoim przedziale cenowym.
- Niedrogi
- Pilot zdalnego sterowania telewizorem
- Dobry ekran główny
- Solidna wydajność
- Trudno powiedzieć, z jakiej usługi korzystasz
- Brak miejsca na gry lub zgodność ze Stadia
- Zdalny układ mógłby być lepszy
Nie jest idealny: nowy interfejs Google może Ci się nie podobać, jeśli korzystasz głównie z jednej lub dwóch usług. I chociaż jest oparty na Android TV (interfejs Google TV, dawniej Android TV, który zastąpił Google TV? — jakkolwiek to teraz nazywają), jego użyteczność w grach i innych ekspansywnych narzędziach jest ograniczona. Ta rzecz nie zdetronizuje NVIDIA SHIELD jako naszego najlepszego w pełni funkcjonalnego urządzenia do przesyłania strumieniowego.
Ale przy 50 USD nie musi. Nowy Chromecast poświęca trochę łatwości obsługi, aby uzyskać dużo dodatkowych możliwości w porównaniu ze starszym modelem, a niektóre elementy oprogramowania są inteligentnie zaprojektowane dla dzisiejszego użytkownika przecinającego kable, który ma więcej subskrypcji strumieniowych, niż mogą pamiętać.
Nowy sprzęt
Najpierw Chromecast wyglądał jak duży dysk USB, a potem krążek hokejowy. Teraz wygląda jak jedna z tych plastikowych torebek na monety, aczkolwiek w wersji płaskiej bieli lub kojącego pastelowego błękitu lub różu. Nigdy tak naprawdę nie miało znaczenia, jak wygląda gadżet, ponieważ cały czas chowa się za telewizorem i tak pozostaje.
Justin Duino
Największą zmianą, przed którą stoi użytkownik, jest nowy interfejs zapożyczony z Android TV i powstały w ten sposób pilot (dopasowany do koloru klucza sprzętowego), który steruje tym wszystkim. Chromecast działa teraz, cóż, prawie dokładnie tak, jak każdy inny dekoder strumieniowy — kontrola i zarządzanie treścią z telefonu nie są już potrzebne. Ale jeśli zdarzy ci się być na telefonie, nadal możesz przesyłać treści wideo i muzyczne do gadżetu.
Nowy Chromecast obejmuje techniczne możliwości Chromecasta Ultra: rozdzielczość 4K, wideo 60 klatek na sekundę i obsługę HDR. Ponadto jego bardziej elastyczne moce oznaczają, że współpracuje z akcesoriami Bluetooth (takimi jak kontrolery gier!) i zawiera trochę pamięci lokalnej. Dokładnie cztery gigabajty, co jest trochę rozczarowujące, jeśli spodziewałeś się grać w jakiekolwiek gry.
Aha, i jeszcze jedna uwaga: ta dodatkowa moc symboliczna oznacza, że Chromecast potrzebuje trochę dodatkowej mocy. Nie może już działać na zaledwie 7,5 watów pochodzących z diagnostycznego portu USB w telewizorze — teraz będziesz musiał podłączyć go za pomocą standardowej ściennej ładowarki USB. To jest gorsze, jeśli zabezpieczenie przeciwprzepięciowe za telewizorem jest trochę pełne.
Z większą liczbą opcji
Ale czy może obsłużyć te same rzeczy, co ostatni Chromecast? To wszystko i jeszcze więcej. Dzięki Android TV pod maską obsługiwana jest prawie każda większa usługa przesyłania strumieniowego wideo, z godnym uwagi wyjątkiem Apple TV+. W przypadku usług, które nie oferują aplikacji Android TV – i znowu są one dość rzadkie, ponieważ oferuje ją nawet usługa premium Dropout TV CollegeHumor – możesz polegać na starej funkcji Chromecasta z telefonu.
Podczas procesu konfiguracji Google odgadnie, z których usług już korzystasz, gdy logujesz się na swoje konto Google. Może to być mniej lub bardziej dokładne, w zależności od tego, jak dużym jesteś użytkownikiem Chrome/Android. Niestety, nie ma automatycznego logowania, więc znalazłem się przy użyciu pada kierunkowego pilota, aby zalogować się do Netflix – nigdy nie było to zabawne doświadczenie. To jeden punkt przeciwko łatwości użytkowania w porównaniu ze starą konfiguracją Chromecasta. Warto zauważyć, że aplikacja Android TV Remote nie działa z nowym modelem, co znacznie utrudnia wprowadzanie hasła.
Po przejściu do ekranu głównego możesz być zaskoczony układem. Nowy interfejs Google TV bardziej przypomina usługę wideo niż tradycyjny gadżet do przesyłania strumieniowego: wyświetla algorytmicznie przewidywane programy i filmy na podstawie tego, co oglądałeś i co jest popularne. Wybierz program lub film, a przeniesie Cię bezpośrednio do filmu — w zasadzie nigdy nie zobaczysz aplikacji, w której jest uruchomiony. Wyszukiwanie jest nieco bardziej kontekstowe, pokazując, który film lub program telewizyjny jest w danej usłudze i ile będziesz musiał za to zapłacić, jeśli jest to wypożyczenie.
Możesz znaleźć same aplikacje ze znajomymi interfejsami telewizyjnymi i menu, jeśli trochę poszukasz. Ale jasne jest, że Chromecast wolałby, abyś spędzał większość czasu nieoglądającego na ekranach głównych, podzielonych na główną sekcję typu catch-all, filmy, programy, aplikacje (w tym gry) i bibliotekę. Na tym ostatnim znajdziesz kolekcję rzeczy, które posiadasz w Google/YouTube/Filmach Play/jakkolwiek nazywają to w tym tygodniu, a także swoją osobistą listę obserwowanych.
Lista obserwowanych to moja ulubiona funkcja nowego Chromecasta. To naprawdę pozwala zabłysnąć ujednoliconej liście filmów i programów telewizyjnych dla wielu usług, ponieważ możesz dodać wszystko, co chcesz do swojej listy obserwowanych, i to wszystko w jednym miejscu. Nie musisz pamiętać, który program lub film jest dostępny w której usłudze, po prostu przejdź do swojej listy, aby kontynuować od miejsca, w którym zostało przerwane.
Interfejs nie próbuje zbytnio powiedzieć, z jakiej usługi aktualnie korzystasz, co może być zrozumiałe irytujące dla niektórych osób. Ale uważam, że orzeźwiające jest skupienie się prawie wyłącznie na treści, a nie na dostarczaniu treści. Interfejs jest również o wiele szybszy niż jestem do tego przyzwyczajony: nie wiem, jakiego sprzętu używa ten mały klucz sprzętowy, ale sprawia to, że mój telewizor z Roku wygląda, jakby był pokryty melasą.
Chciałbym, aby istniała możliwość ukrycia treści z usług, z których nie korzystam lub którymi nie jestem zainteresowany. Rozumiem, że wiele osób szuka Lovecraft Country, ale ponieważ nie płacę za HBO Max, nie jest to dla mnie opcja w tej chwili i przynajmniej przez jakiś czas. Nie ma potrzeby dodawania go do mojego ekranu głównego.
Istnieje opcja głęboko w menu ustawień, aby włączyć "tryb tylko aplikacji". Daje to tylko ekran główny z linkami do zainstalowanych usług i aplikacji… ale wyłącza wszystko inne. I mam na myśli wszystko. W trybie Tylko aplikacja nie możesz oglądać tylko programów telewizyjnych lub filmów, nie możesz wyświetlać ani edytować listy oglądania, nie możesz nawet wyszukiwać głosowo przez Asystenta. Możliwe, że Google mógłby dodać tutaj jakąś funkcjonalność, ale w momencie pisania tego tekstu włączenie trybu tylko aplikacji wyłącza tyle funkcji, że nie warto z niego korzystać.
Lepsza kontrola
Byłem mile zaskoczony podczas procesu konfiguracji nowego Chromecasta, gdy zapytał mnie, jakiego telewizora używam. Widzisz, oprócz bezprzewodowego połączenia RF między pilotem a kluczem sprzętowym, standardowo w większości tych urządzeń, pilot Chromecast ma półuniwersalny nadajnik podczerwieni. W ciągu minuty lub dwóch proces kazał mi kontrolować moc, głośność i wejście mojego telewizora TCL.
Zakładając, że Chromecast jest jedyną rzeczą, do której kiedykolwiek używasz telewizora, a nawet zamieniasz go tylko na konsolę do gier lub odtwarzacz Blu-ray, jest to idealne. Oznacza to, że możesz schować swojego oryginalnego pilota do telewizora gdzieś w szufladzie, a Bob jest twoim wujem. (Dlaczego twój wujek ma z tym coś wspólnego, nie mam pojęcia.)
Jest to duży plus pod względem użyteczności w porównaniu z poprzednimi generacjami zarówno Chromecasta, jak i samodzielnych urządzeń Android TV. Niestety nie jest tak potężny jak standardowy pilot uniwersalny. Nie ma możliwości nawigowania ani wybierania menu w telewizorze za pomocą pilota Chromecasta, więc kiedy przełączyłem się na telewizję bezprzewodową, aby obejrzeć piłkę nożną, do zmiany kanałów potrzebowałem standardowego pilota telewizora. Podejrzewam, że Google ma nadzieję, że płacisz za YouTube TV, gdzie nie byłoby to prawdą, ale porzuciłem to po ostatniej podwyżce. Tak więc prawdziwie uniwersalny pilot jest niestety wykluczony.
Justin Duino
Pilot ma również mikrofon i dedykowany przycisk Asystenta Google, pomocny w kontraście z resztą. Naciśnij i przytrzymaj, aby móc wydawać polecenia głosowe Chromecasta. Możesz zrobić oczywistą rzecz i wyszukać lub uruchomić zawartość wideo, ale jest ona również kompatybilna ze wszystkimi rzeczami Asystenta Google, które możesz zrobić za pomocą telefonu lub inteligentnego głośnika Nest. To fajnie, ale stwierdziłem, że główny interfejs jest na tyle intuicyjny, że nie musiałem go używać.
Istnieje kilka dziwnych wyborów na układzie pilota. Mute to przycisk na środku pilota, nigdzie w pobliżu przycisków głośności z boku i nie ma dedykowanego odtwarzania/pauzy. Podczas oglądania filmów musisz dwukrotnie nacisnąć środek pada kierunkowego, aby wstrzymać… lub możesz nacisnąć i przytrzymać przycisk „Asystent” i powiedzieć „Pauza”, co trwa około 10 razy dłużej. Ale ogólnie rzecz biorąc, pilot jest nadal znacznie ulepszonym doświadczeniem.
Nawiasem mówiąc, możliwe jest ponowne przypisanie przycisków YouTube i Netflix, ale będziesz musiał użyć aplikacji innej firmy i pokombinować w ustawieniach. To jest naprawdę coś, co powinno być wbudowane, ale ma sens, że tak nie jest.
Nie licz na gry
Mając pod spodem nowy klucz sprzętowy z Android TV, byłem zaintrygowany możliwością uruchamiania gier na nowym Chromecaście. To możliwe, ale nie idealne. Chociaż możesz łatwo sparować kontrolery gier Bluetooth w menu ustawień, Chromecast nie ma dużej mocy – miał problemy z utrzymaniem dość prostych gier 3D, takich jak Hungry Shark Evolution, z przyzwoitą liczbą klatek na sekundę. Mając zaledwie 4 GB miejsca (i nie ma możliwości jego rozszerzenia), nie pomieści też wielu z nich.
Jednak znalazłem idealne zastosowanie dla nowego Chromecasta jako streamera gier. Testowanie go za pomocą GeForce Now firmy NVIDIA było tak przyjemne, jak zawsze, chociaż intensywne gry wieloosobowe, takie jak Rocket League, cierpią z powodu braku opcji połączenia przewodowego. (Adapter Ethernet jest dostępny w przedsprzedaży za dodatkowe 20 USD ). To irytuje, że Stadia, rzekomo flagowa opcja gier Google, nie jest obsługiwana przez ten nowy Chromecast w momencie premiery. Dzieje się tak pomimo faktu, że działa z Chromecastem Ultra, jak dotąd jedynym sposobem na granie w Stadia na prawdziwym telewizorze.
Chromecast może również obsługiwać wiele aplikacji Android TV, ale poza zwykłymi usługami wideo i audio nie mogłem znaleźć żadnego powodu, aby to zrobić.
Nowy pretendent
Nowy Chromecast jest bardziej wydajny niż stary Chromecast Ultra, choć nie tak niesamowicie potężny jak SHIELD. Ale nadal ma imponującą mieszankę użyteczności i wartości, zwłaszcza jeśli korzystasz z wielu usług przesyłania strumieniowego i / lub mocno opierasz się na YouTube w przypadku swoich treści.
Justin Duino
Ponieważ Roku staje się mniej uniwersalnym wsparciem serwisowym, a tym samym mniej automatycznym zaleceniem dla streamera budżetowego, Chromecast ma na to poważną argumentację. Jeśli okaże się, że chcesz trochę więcej funkcji, niż może zapewnić aktualna konfiguracja inteligentnego telewizora — powiedzmy, możliwość grania w przesyłaną strumieniowo grę lub zobaczenia kamery bezpieczeństwa smarthome za pomocą polecenia głosowego — jest to solidny wybór.
Google może (i może) ulepszyć Chromecasta, oferując więcej opcji filtrowania treści na ekranach głównych i obsługę Stadia. Ale nawet w swojej nieco surowej formie jest wystarczającym ulepszeniem starszego Chromecasta, że łatwo go polecić.
- Niedrogi
- Pilot zdalnego sterowania telewizorem
- Dobry ekran główny
- Solidna wydajność
- Trudno powiedzieć, z jakiej usługi korzystasz
- Brak miejsca na gry lub zgodność ze Stadia
- Zdalny układ mógłby być lepszy







