Pingwiny białobrewe mogą być czterema gatunkami zamiast jednego
Naukowcy mogą zmieniać sposób, w jaki definiujemy różne gatunki w królestwie pingwinów. Mówią, że pingwin białobrewy może należeć do czterech gatunków, a nie do jednego. Nowe dowody pokazują, że ptaki różnią się nieco kształtem i wielkością, z różnicami w ich DNA.
Naukowcy są przekonani, że liczenie ich jako oddzielnych gatunków pomoże monitorować potencjalne spadki populacji. Dokonanie zmiany może zwiększyć liczbę gatunków pingwinów z 18 do 21.
Dr Jane Younger z Milner Center for Evolution na Uniwersytecie w Bath argumentuje (za pośrednictwem BBC ), że chociaż z zewnątrz mogą wyglądać podobnie, co utrudnia ich odróżnienie, ich skład genetyczny „bardzo wyraźnie" wskazuje, że są to cztery oddzielne gatunki.
Niestety, pingwiny borykają się z poważnymi problemami na świecie, w tym przełowieniem, zmianą klimatu i zanieczyszczeniem plastikiem. Populacja Gentoo radzi sobie całkiem nieźle, jeśli chodzi o zmiany klimatyczne, ale naukowcy uważają, że inni mogą nie mieć tyle szczęścia. Jednak niektóre populacje mogły nie być monitorowane od dziesięcioleci.
Younger uważa, że niektóre populacje północne mogą przemieszczać się na południe, gdy klimat zaczyna się ocieplać z powodu zmian klimatycznych. Jednak pingwiny białobrewe wydają się być „dość stabilne pod względem liczebności”. Wskazuje to, że zaczynają izolować się do punktu, w którym nie krzyżują się, mimo że są w stanie z łatwością przepłynąć dystans.
Naukowcy twierdzą, że właśnie dlatego należy je uznać za cztery różne gatunki. Żyją na różnych szerokościach geograficznych na półkuli południowej, na Antarktydzie i dalej na północ. Jeśli uda im się podzielić gatunki na cztery, mamy propozycje nazw. Zachowaj Gentoo i dodaj Debiana, Fedorę i Zorina.
Źródło: Ecology and Evolution Journal za pośrednictwem BBC