„Podróż na dziką planetę” to krótka przejażdżka po pięknym świecie
Ocena: 8/10?
– 1 – Absolutnie gorące śmieci
- 2 – Sorta Letnie Śmieci
- 3 – Silnie wadliwy projekt
- 4 – Kilka zalet, wiele wad
- 5 – akceptowalnie niedoskonały
- 6 – Wystarczająco dobry, aby kupić na wyprzedaży
- 7 – Świetny, ale nie najlepszy w swojej klasie
- 8 – Fantastyczny, z kilkoma przypisami
- 9 – Zamknij się i weź moje pieniądze
- 10 – Absolutna Nirwana Projektu
Cena: $30
- Świetne wizualizacje
- Angażująca eksploracja
- Dobry humor
- Zabawny ruch
- Jakiś nieinspirowany światowy projekt
- Krótki
Wydana na początku tego roku Journey to the Savage Planet nie zrobiła zbyt wielkiego wrażenia podczas premiery. Zdawałem sobie z tego sprawę i wzbudziło moje zainteresowanie dzięki świetnej prezentacji, ale teraz wreszcie udało mi się to zagrać, to nie jest to, czego się spodziewałem. Spodziewałem się dość standardowej strzelanki z perspektywy pierwszej osoby, ale okazało się, że jest o wiele więcej. Porozmawiajmy o tym.
Jaka jest gra?
W swej istocie Journey to the Savage Planet to pierwszoosobowa „Metroidvania" – gatunek gier, w którym kładzie się nacisk na eksplorację i rozwój oparty na przedmiotach. Być może słyszeliście o niektórych z ostatnich hitów 2D z tego gatunku, takich jak Hollow Knight lub Ori and the Will of the Wisps, ale Journey to the Savage Planet jest jedną z niewielu gier 3D w tym gatunku. Zamiast tego Journey to the Savage Planet czerpie wyraźną inspirację z Metroid Pierwsza trylogia gier wydana na Nintendo Gamecube i Wii.
Zamarznięty obszar startowy w Journey to the Savage Planet.
Ale co tak naprawdę oznacza bycie Metroidvanią dla rozgrywki? Zasadniczo, podczas eksploracji tytułowej „Savage Planet” (zwanej w grze ARY-26), napotkasz różne przeszkody, które wymagają specjalnych przedmiotów lub ulepszeń, aby przejść dalej. I chociaż jest to element większości współczesnych tytułów przygodowych, gry takie jak Journey to the Savage Planet doprowadzają ten pomysł do skrajności.
Ta przygoda nie będzie pozbawiona niebezpieczeństw. Podczas swoich podróży będziesz stale natykać się na różne formy dzikiej przyrody, które w większości naprawdę chcą cię zabić. Właśnie tam pojawia się walka w grze i jest… w porządku. To standardowa rozgrywka typu „biegnij i strzelaj”, w której musisz pilnować swojej amunicji i zbierać apteczki, gdy są dostępne. Jest tylko kilka godnych uwagi ulepszeń związanych z walką, które odblokujesz, ale nie robią one wiele, aby urozmaicić spotkania bojowe. To rozczarowujące, zwłaszcza gdy nie ma zbyt dużej różnorodności w projekcie wroga. Walki z bossami są również bardzo nieliczne — są tylko trzy.
Jeden z nielicznych bossów, z którymi spotkasz się w Journey to the Savage Planet.
Mimo to masz sporą dozę swobody podczas walki (jest też całkiem łatwo uniknąć, jeśli chcesz) i ogólnego ruchu. Po zdobyciu wszystkich ulepszeń możesz z łatwością biegać, skakać i skakać po mapie dzięki najbardziej unikalnej mechanice Podróży na Savage Planet: Seeds. Nasiona są zbierane z dedykowanych zasobników i są wykorzystywane do różnych mechanik, od tworzenia zaczepu dla haka do wywoływania eksplozji. Są używane w sprytny sposób zarówno do walki, jak i eksploracji, i możesz ich użyć w dowolnym momencie, nawet umożliwiając zdobycie niektórych przedmiotów kolekcjonerskich wcześniej, niż powinieneś to zrobić, jeśli myślisz nieszablonowo.
Sam świat
To tylko jeden przykład bujnego otoczenia, jakie oferuje ta gra.
Podczas gdy wrogowie nie oferują dużej różnorodności, świat z pewnością tak. W Journey to the Savage Planet nie brakuje stylu, a sposób, w jaki każda roślina, ściana klifu i stworzenie są zaprojektowane tak, aby pasowały do stylu, tworzy przekonujący świat. Istnieje wiele interesujących widoków i biomów, które odkryjesz podczas eksploracji dzięki szczegółowym animacjom postaci gracza, co jasno pokazuje, że wiele pracy włożono w wizualny aspekt tej gry.
I ten wysiłek został dobrze wykorzystany, wizualizacje Journey to the Savage Planet sprawiają, że wydaje się wyjątkowy, nawet jeśli rozgrywka nie jest niczym wyjątkowym. Niektóre z moich ulubionych części „Podróży na dziką planetę” były za każdym razem, gdy dano ci dobry punkt obserwacyjny na planetę. Widzisz, ARY-26 nie jest zwykłą planetoidą, a raczej zbiorem dużych pływających wysp z różnymi ekosystemami. Twoim głównym celem jest wejście do masywnej wieży, wokół której krążą wszystkie wyspy, wspinając się na szczyt świata. Za każdym razem, gdy masz okazję spojrzeć na jedną z wysp, zdajesz sobie sprawę, jak szalone jest poczucie skali w tej grze.
Chociaż nie wszystkie obszary świata znajdują się na jednej mapie — musisz się między nimi teleportować za każdym razem, gdy chcesz się zmienić — twórcy wyraźnie włożyli dużo pracy w upewnienie się, że świat nadal jest spójny. Niezależnie od tego, czy patrzysz w górę, dokąd zmierzasz, czy w dół, gdzie już byłeś, widoki są spektakularne.
Imponująca wieża centralna ARY-26
Wszystko to pomaga upewnić się, że uwierzysz, że ten świat jest prawdziwy, nawet jeśli układ jest nieco niepewny. Jak już wspomniałem, musisz teleportować się między obszarami, które już tworzą pewne pęknięcia w opatrunku. Ale kiedy wejdziesz w różne obszary i spojrzysz poza ładne otoczenie, rzeczy zaczynają wydawać się powtarzalne. Zaczniesz od jakiegoś środkowego punktu, a następnie będziesz mieć dostęp do wielu ścieżek, aż dotrą do swoich ślepych uliczek, zapewniając po drodze różne ulepszenia, przedmioty kolekcjonerskie lub rozwój historii.
To sprawia, że rzeczy wydają się raczej takie same i rozdzielają się podczas eksploracji. Rozdzielenie obszarów na różne poziomy jest zrozumiałe ze względu na potrzebę wczytywania, ale brak dużego nakładania się tych obszarów sprawia, że środowiska wydają się bardziej sztuczne niż naturalne. Na szczęście ostatni obszar w grze robi wiele, aby to poprawić, dzięki większej liczbie nakładających się ścieżek, ale problem rozwiązany w trzech czwartych gry w niewielkim stopniu złagodzi większy problem.
Ale z drugiej strony prawdopodobnie będziesz wykonywał wiele przebiegów przez każdą z tych oddzielnych ścieżek, w którym projekt staje się nieco lepszy. Na tej dzikiej planecie jest wiele przedmiotów kolekcjonerskich, w tym pomarańczowe gęby, które łapiesz za ulepszenia zdrowia i wytrzymałości, tablice wiedzy i materiały używane do tworzenia ulepszeń. Te przedmioty kolekcjonerskie często będą wymagać od ciebie skorzystania z ulepszeń, które uzyskałeś w dalszej części gry, a powrót z potrzebnym sprzętem jest satysfakcjonujący, aby w końcu złapać to, co wcześniej było poza twoim zasięgiem.
Podstawowa rozgrywka i efekty wizualne sprawiają, że jest to fajny świat do eksploracji, ale zagorzali fani mogą go nieco rozczarować, ponieważ nie osiągnęli tych samych wyżyn, co najlepsze gry z tego gatunku.
Czas na opowieść
W Journey to the Savage Planet wcielasz się w nieznanego odkrywcę wynajętego przez złą megakorporację do zbadania ARY-26. Ale po ~awarii~ lądowaniu na powierzchni odkrywasz, że to nie jest zwykła planeta i masz za zadanie zbadać mapę, aby zobaczyć, jakie jest duże źródło energii wewnątrz wieży.
To pomysł na wycinanie ciasteczek dla takiej gry, ale scenarzyści zadbali o to, żeby tak nie było. Każdy film z twojego szefa lub linia dialogowa twojego towarzysza AI jest pełen humoru i wszystko jest całkiem niezłe. Jest kilka świetnych żartów, a gra dba o to, aby nigdy nie traktować siebie zbyt poważnie. Istnieją nawet dodatkowe filmy, które możesz obejrzeć na rozbitym statku, które służą wyłącznie rozrywce. To odświeżające widzieć tak wiele wysiłku i pasji wkładanych w ten aspekt gry, gdy wiele gier tego kalibru ignoruje fabułę i pisanie. Dodaje wiele uroku temu tytułowi i pomaga upewnić się, że nie zapomnisz go w najbliższym czasie.
Opuszczanie planety
Journey to the Savage Planet to interesująca gra dla gatunku. Jako jeden z nielicznych wpisów 3D, ma duże uznanie za zwykłe istnienie. Co jest świetne, ponieważ nie robi wiele, aby ulepszyć żadnego z głównych najemców tego gatunku. Ale nadal jest to gra, w której byłem mocno pochłonięty dzięki jej uroczemu światu i doskonałemu pisaniu.
To powiedziawszy, nie będziesz długo się nim cieszyć. Zawartość fabularna Journey to the Savage Planet zajmie ci około 7-8 godzin. Istnieje wiele przedmiotów kolekcjonerskich, które możesz zdecydować się na ściganie po ukończeniu głównej linii zadań — co prawdopodobnie wydłuży twój czas gry o około 10-15 godzin — ale przedmioty kolekcjonerskie w większości zapewniają jedynie niewielkie ulepszenia statystyk dla gry, którą już ukończyłeś, i trochę zabawnej premii filmy. Nie jest to najgorsza zachęta do 100% ukończenia gry, jaką widziałem w takiej grze, ale nadal może wydawać się mało w przypadku gry za 30 $.
Jeśli jesteś fanem gatunku, myślę, że ta gra jest warta odebrania. Chociaż rozgrywka jest dość zwyczajna, a projektowanie poziomów ma swoje problemy, nadal świetnie się bawiłem z Journey to the Savage Planet. Wciągnął mnie do swojego fantastycznego świata i wszystko, od unikalnych efektów wizualnych po urocze pismo, sprawiło, że wróciłem. Nawet jeśli nigdy wcześniej nie grałeś w Metroidvanię, jeśli to, co tutaj powiedziałem, brzmi dla ciebie dobrze, a zwiastun cię wciąga, prawdopodobnie będziesz się dobrze bawić.
Journey to the Savage jest dostępne na PS4, Xbox, Switch i PC.
- Świetne wizualizacje
- Angażująca eksploracja
- Dobry humor
- Zabawny ruch
- Jakiś nieinspirowany światowy projekt
- Krótki





