⚙️ Przegląd artykułów o programach, samochodach, urządzeniach mobilnych, komputerach i nie tylko. Artykuły dla maniaków.

Co oglądamy: „Dobre miejsce” może po prostu uczynić cię lepszą osobą

8

NBC

Czy program telewizyjny może uczynić cię lepszą osobą? The Good Place, sitcom NBC z tego samego zespołu, co Parks and Recreation i Brooklyn 99, z pewnością próbuje. Komedia o wysokim poziomie konceptu jest już ukończona (ukończona, nie anulowana) po czterech sezonach, a wszystko jest transmitowane na Netflix, więc czas na retrospektywę.

Przemówienie do windy w The Good Place brzmi: A jeśli ktoś przez pomyłkę dostał się do nieba? Ale to znacznie więcej. Spektakl zaczyna się jako lekcja wprowadzająca do etyki i filozofii, jego środkowa część to badanie, jak zastosować te lekcje w prawdziwym życiu, a kończy jako medytacja nad naturą śmierci. A ponieważ jest to także rozrywka, wszystko to jest nastawione na zabawny rytm sitcomu z jednym aparatem.

Co oglądamy: „Dobre miejsce” może po prostu uczynić cię lepszą osobą

NBC

Niemal perfekcyjne występy komediowe, oprawa pozwalająca na świeży humor i spostrzeżenia oraz zaskakująco zdrowe serce sprawiają, że The Good Place jest jednym z najlepszych spektakli ostatnich 10 lat. Jest też niesamowicie na czasie, choć prawdopodobnie nie było to zamierzone w ten sposób – lekcje, które bohaterowie zabierają do domu, są idealnymi aplikacjami dla coraz bardziej wściekłego i podzielonego świata. Brak tego byłby grzechem śmiertelnym.

Przynęta: kłopoty w raju

Dobre miejsce zaczyna się od Eleanor (Kristen Bell of Frozen i Veronica Mars) przybywającej w zaświaty, witanej przez niezbyt technicznego anioła Michaela (Ted Danson, Cheers). Powiedziano jej, że jej miłosierne i humanitarne życie zapewniło jej miejsce w Dobrym Miejscu, połączeniu niebios różnych religii, które przybiera formę idyllicznej dzielnicy (często używana parcela Little Europe w Universal Studios).

Mówi jej, że jako jeden z najlepszych ludzi, jaki kiedykolwiek żył, jej przeznaczeniem jest spędzenie wieczności w idealnym raju, wraz z około setką innych wspaniałych ludzi i doskonale dobraną bratnią duszą. Jedynym problemem jest to, że życie, które opisał jej życie, nie jest jej życiem: jest „śmiecią z Arizony", która spędziła 30 lat nadużywając swoich przyjaciół i rodzinę i ogólnie będąc pochłoniętym sobą dupkiem. Jeśli istnieje Złe Miejsce (i jest) wie, że powinna tam być.

Eleonora stara się położyć się w Dobrym Miejscu z pomocą przydzielonej jej bratniej duszy Chidi (William Jackson Harper, The Electric Company, The Breaks), który w życiu był profesorem filozofii i etyki. Chidi próbuje pomóc Eleanor zmienić się z kosza na śmieci w osobę, która jest wystarczająco dobra dla Dobrego Miejsca, zanim ktokolwiek się o tym dowie.

Co oglądamy: „Dobre miejsce” może po prostu uczynić cię lepszą osobą

NBC

W pierwszym sezonie poznajemy także Tahani (Jameela Jamil w swojej pierwszej roli aktorskiej), byłą brytyjską bywalkę, oraz Jianyu (Manny Jacinto, The Romeo Section), o którym powiedziano nam, że jest mnichem, który przestrzega przysięgi milczenia nawet w zaświatach. Oprócz ciągłej obecności Michaela jako pełnego dobrych intencji, ale nieudolnego „architekta” nieba, spędzamy również dużo czasu z Janet (D’Arcy Carden, Broad City), prawie wszechpotężną pomocniczką, która znajduje się w połowie drogi między komputerem Enterprise i Navi z Ocarina of Time. (Eleanor nazywa ją „Busty Alexa”).

Pierwszy sezon polega na odkrywaniu zarówno Dobrego Miejsca, z jego wyjątkową strukturą i zasadami, jak i postaci, które są wyjątkowe, ale jednolicie głupkowate w sposób, który będzie znany fanom twórcy Michaela Schumera. Żarty i nawiązania kulturowe przychodzą w zawrotnym tempie, ale pomagają uwydatnić zarówno postaci, jakimi są, jak i życie, które żyli przed śmiercią. Michael i Janet są konsekwentnymi kopalniami komedii, dzięki ich nieziemskiej perspektywie i umiejętnościom. Sekwencja, w której gang musi „zrestartować” Janet, podczas gdy ona nieszczerze błaga o życie jako humanoida „czy na pewno tego chcesz?” wyskakujące okienko, to jeden z najzabawniejszych fragmentów, jakie kiedykolwiek widziałem.

Pierwszy sezon kończy się szokującym klifem, ale takim, który jest tak dobrze skonfigurowany, że obserwatorzy z orlim wzrokiem mogli już to rozgryźć. Pozostała część serii kontynuuje odkrywanie kosmologii życia pozagrobowego nowej ery, gdy gang próbuje rozwiązać głęboko zakorzenione problemy zarówno z życiem, jak i śmiercią.

Switch: będzie quiz

Początkowe odcinki i większość reszty serii są na ogół oparte na lekcji z podstawowej etyki i filozofii moralnej. Najważniejszym wydarzeniem jest drugi odcinek sezonu, który w pełni eksploruje słynny Problem Trolley, w wyczerpujących i krwawych szczegółach. Lekcje są podstawowe, zwykle udzielane przez Chidi bohaterom, którzy są w mniejszym lub większym stopniu idiotami – są one swego rodzaju filozoficznym odpowiednikiem starego fragmentu „wiedza to połowa sukcesu” z GI Joe.

Jakkolwiek podstawowe, lekcje te pomagają uzupełnić zarówno postacie, jak i szersze tematy serialu: zbadanie, co czyni dobrego człowieka dobrym, a złego złym i jak zmienić się z tego drugiego na ten pierwszy. Powinienem zaznaczyć, że ta trwająca dyskusja jest sformułowana w dość neutralny sposób. Wyjaśniono, że chodzi o filozofię, a nie o teologię związaną jedną religią czy kulturą.

Oczywiście większość sitcomów ma coś podobnego. Moratalizm jest wiecznie trwałą strukturą, a lekcje udzielane przez Chidi (czasem spontanicznie nabyte przez Eleanor, Jianyu, Tahani i ostatecznie Michaela) nie różnią się aż tak bardzo od, powiedzmy, monologu zamykającego w Scrubs. Ale w znacznie bardziej bezpośrednim kontekście prawdziwego (fikcyjnego) nieba i piekła, są przedstawiane jako natychmiastowe, możliwe do działania zarówno dla postaci w ich obecnej historii, jak i dla widza w naszym codziennym życiu. A dzięki ograniczonemu zakresowi — nieco ponad 50 odcinków w czterech sezonach — postacie naprawdę stosują te lekcje i zmieniają się z dnia na dzień.

Co oglądamy: „Dobre miejsce” może po prostu uczynić cię lepszą osobą

NBC

To dość rzadka komedia, która rażąco prosi o zastanowienie się, jak można zastosować jej sytuacje do własnych. To jeszcze rzadsze, które faktycznie zmusza cię do tego. I na wypadek, gdybym nie podkreślał tego wystarczająco: The Good Place udaje się to zrobić, pozostając konsekwentnie przezabawnym.

Bliżej: wszyscy umierają, wiesz o tym

W drugiej połowie The Good Place jest wiele zwrotów akcji, które mogą zepsuć, i szkoda byłoby to zrobić. Ale wystarczy powiedzieć, że ostatni sezon to nie tyle nauka o dobrym życiu, ile zaakceptowanie nieuniknionej śmierci. Jest otrzeźwiający i kontemplacyjny, w sposób, którego amerykańska komedia prawie nigdy nie próbuje.

Co oglądamy: „Dobre miejsce” może po prostu uczynić cię lepszą osobą

Chociaż serial do tego momentu unikał wyraźnie religijnych motywów, trudno nie postrzegać czwartego sezonu jako współczesnej próby wymyślonej religii. Pisarze prawie mówią: „nie wierzymy w prawdziwe niebo… ale gdybyśmy to zrobili, to jest to, którego chcielibyśmy i który naszym zdaniem rzeczywiście zadziała”. Co jest interesujące, ponieważ media, które zawierają fikcyjną reprezentację raju życia pozagrobowego, rzadko przestają rozważać problemy, które mógłby stworzyć, lub rozwiązania, których potrzebowałby.

Spektakl nie jest pozbawiony niskich miejsc. Tak krótki, jak jest, może być krótszy: myślę, że mógłby skondensować ostatnie dwa sezony w jeden bez utraty ciosu. I tak jak w komedii, postacie w końcu pochylają się nad własnymi osobowościami i łączą swoje dziwactwa do tego stopnia, że ​​graniczy z irytacją. To jest w porządku dla mniejszych części – Maya Rudolph i Jason Mantzoukas mają niezapomniane występy gościnnie – ale mogą nosić cienkie dla głównej obsady.

Dobre Miejsce ma też zły zwyczaj (i tutaj przekraczam granicę terytorium spoilerów) wymazywania postępów, które robią niektóre z jego postaci, w bardzo dosłowny sposób. Scenarzyści niejednokrotnie opierają się na tej kuli, aby przenieść fabułę w określone miejsce w bardzo dziwnym wszechświecie serialu. W końcu wszystko jest rozwiązane, ponieważ The Good Place zasadniczo ma prostą magię, ale obserwowanie, jak postacie ponownie uczą się podstawowych lekcji, nie jest mniej nudne, nawet jeśli istnieje uzasadnienie dla tej historii.

Co oglądamy: „Dobre miejsce” może po prostu uczynić cię lepszą osobą

NBC

To powiedziawszy: zakończenie jest niesamowite. To odświeżające widzieć, jak program opowiada swoją historię i kończy się, bez chęci robienia czegoś więcej – kolejna ekstremalna rzadkość w amerykańskiej telewizji dowolnego gatunku. Kiedy napisy końcowe pojawiły się w ostatnim odcinku, rozpłakałam się, smutna, że ​​nie będę mogła spędzać więcej czasu z tymi postaciami, ale cudownie usatysfakcjonowana czasem, który spędziłam.

To było jak dobry pogrzeb, w sposób całkowicie zamierzony. The Good Place zrobiło wszystko, co zamierzało, i lepiej oddaje to swoim widzom.

Źródło nagrywania: www.reviewgeek.com

Ta strona korzysta z plików cookie, aby poprawić Twoje wrażenia. Zakładamy, że nie masz nic przeciwko, ale możesz zrezygnować, jeśli chcesz. Akceptuję Więcej szczegółów