Wydałem 200 dolarów na fałszywe LEGO, aby zrobić robota T-Rex z „Horizon: Zero Dawn”
Michael Crider
LEGO jest świetne. LEGO jest również drogie i chociaż jest dość wszechobecne w swoich partnerstwach, nie każda rzecz, którą możesz sobie wyobrazić, jest dostępna jako oficjalny zestaw. Więc jeśli masz obsesję na punkcie Horizon: Zero Dawn od miesięcy i desperacko chcesz gigantycznego LEGO Thunderjaw (słynny robot T-rex w grze), co może zrobić nerd LEGO?
Zbyt dobry, by się oprzeć
Zakładając, że nie masz też setek tysięcy luźnych elementów LEGO, z których możesz zaprojektować i zbudować własny zestaw, masz kilka innych opcji. Społeczność „My Own Creation" (MOC) może dostarczyć Ci projekt i instrukcje krok po kroku, takie jak ten ogromny 4743-elementowy LEGO Thunderjaw od projektanta Nicola Stocchi. Strony takie jak Rebrickable mogą pomóc Ci znaleźć i kupić poszczególne części. potrzeby od sprzedawców na całym świecie.
Ale jest minus: cena. Oficjalne zestawy LEGO zwykle kosztują około dziesięciu centów za sztukę, więcej za licencjonowane nieruchomości, trochę mniej za naprawdę duże zestawy. Więc jeśli ten projekt został wykonany jako „prawdziwy” zestaw LEGO, byłby to około 450-500 USD.
Ale zakup ogromnego niestandardowego projektu, kawałek po kawałku, może naprawdę podnieść tę cenę. Według Rebrickable uzyskanie około 90% tych części wspólnych z jednego sklepu kosztowałoby około 600-700 USD. Korzystając z narzędzia wielu zakupów, aby uzyskać każdą pojedynczą sztukę z dziesiątek niezależnych sklepów, koszt wyszedł na miażdżącą duszę 1123 USD plus aż 440 USD za wysyłkę. Nagle ten masywny, piękny robot kosztuje ponad 30 centów za sztukę!
LEGO może być drogie, ale nawet najbardziej zagorzały kolekcjoner może nie zgodzić się na te ceny. I zrobiłem. A potem oszukałem.
Szukając pamiątek związanych z Horizon: Zero Dawn na stronie aukcyjnej, zauważyłem projekt Thunderjaw, nad którym śliniłem się przez ponad rok… sprzedany nie jako zestaw instrukcji, ale jako pełny zestaw konstrukcyjny z częściami, dostarczony do moje drzwi jak zwykły zestaw LEGO. Jeszcze bardziej zdumiewające było to, że sprzedawano go za 152 USD z darmową wysyłką — mniej niż wiele prawdziwych zestawów LEGO i absolutną kradzieżą, biorąc pod uwagę, że jego prawie 5000 sztuk to tylko około dwóch centów za sztukę!
Kiedy już zapłaciłem za zestaw, zauważyłem, że na aukcji bardzo starannie pominięto słowo „LEGO” i że jest on wysyłany z Chin. Grosz spadł: był to sprzedawca, który wziął listę części z projektu Nicola Stocchi, zapełnił ją podróbkami LEGO (które są całkowicie legalne, jeśli nie są tak dobre jak prawdziwe) i stworzył ad-hoc Zestaw LEGO jednego z najbardziej wartych ślinienia projektów, jakie kiedykolwiek widziałem.
Gdybym chciał pracować z przedmiotami niespełniającymi norm, mógłbym kupić cały zestaw od razu, za dosłowne grosze za dolara, i mieć nowy oszałamiający element centralny do mojej kolekcji. Co więcej, byłbym w stanie zbudować projekt stworzenia z jednej z moich ulubionych gier wideo (której LEGO prawdopodobnie nigdy nie licencjonuje dla siebie), stworzony przez kogoś o znacznie większym talencie niż ja. Nawet czekając na międzynarodową wysyłkę, nadejdzie znacznie szybciej niż czekanie na części z 44 różnych sklepów.
Co ja zrobiłem?
DHL powiedział, że dostanę swoje kawałki do sześciu tygodni. Dostałem je tylko w dwóch, co świetnie nadaje się do wysyłki z Chin do Teksasu. Otworzyłem nieoznaczone pudełko iz przyjemnością zobaczyłem, że jest wypełnione dziesiątkami ponumerowanych torebek strunowych wypełnionych nieoznaczonymi kawałkami. To było jak „prawdziwy” zestaw LEGO, bez brandingu!
Michael Crider
Wewnątrz znajdowały się dwie karty: jedna z linkiem do pobrania pliku PDF z instrukcjami (ponieważ faktyczna broszura z instrukcjami kosztowałaby prawie tyle samo, co same elementy) oraz poręczna „linijka” dla trudniejszych pasków i elementów Technic. Karta do pobrania poinformowała mnie również, ku mojemu natychmiastowemu przerażeniu, że ponumerowane torebki w rzeczywistości nie odpowiadają kolejności instrukcji budowania, tak jak robi to prawdziwy zestaw LEGO.
Oznaczało to, że miałem prawie 5000 luźnych elementów nie-LEGO. A żeby złożyć tego niemal dosłownego potwora, musiałbym przeszukiwać to wszystko krok po kroku, kawałek po kawałku.
Dla małego kontekstu: Największym i najbardziej złożonym zestawem, jaki kiedykolwiek wcześniej zmontowałem, był Avengers Helicarrier (zestaw nr 76042), ogromne przedsięwzięcie na prawie 3000 sztuk. Ale Helicarrier to w zasadzie duża łódź z kilkoma dodanymi biegami. Zajęło mi to około 16 godzin. Thunderjaw ma o 60% więcej elementów i jest dwunożną, niemal „organiczną” konstrukcją, podobną w fizycznych wymiarach, ale o wiele bardziej skomplikowaną i szczegółową.
Nawet na tym wczesnym etapie mogłem powiedzieć, że zajmie to dużo czasu.
Michael Crider
Zaczęłam od rozdzielenia kawałków według koloru na pojedyncze miski… potem na kilka misek, ponieważ papierowe miski, które kupiłam, nie były wystarczająco duże. Trochę po opróżnieniu worków zauważyłem błąd w mojej metodologii i zostawiłem worki, które zawierały dziesiątki mniejszych, identycznych elementów w spokoju, aby później łatwiej je znaleźć. Rozłożenie wszystkich kawałków na stole 4’x2′ zajęło mi solidne dwie lub trzy godziny… a dziesiątki misek i torebek rozsypały się na innym stole 2’x2′.
Postępowanie właściwie według projektanta
Wreszcie udało mi się zacząć. Załadowałem plik instrukcji PDF na moim Lenovo Chromebook Duet, niezwykle przydatnym towarzyszem tej kompilacji. Ale kiedy to zrobiłem, zauważyłem, że w pliku nie było żadnej wzmianki o projektantce Nicola Stocchi. Musiałem założyć, że pozbawiony skrupułów sprzedawca ukradł projekt i rozpowszechniał instrukcje jako nielegalne pobieranie.
Aby dać kredyt (i pieniądze) tam, gdzie było to należne, kupiłem instrukcje Stocchi w Brick Vault, gdzie wiedziałem, że dostanie honorarium za ciężką pracę nad początkowym projektem i same instrukcje. Legalny plik PDF (który był nieco lepiej zorganizowany i miał jego prawa autorskie na każdej stronie) kosztował mnie 40 dolarów.
To spowodowało, że mój ostateczny, całkowity koszt Thunderjawa wyniósł 204,52 USD, przy średniej cenie części wynoszącej nieco ponad dwa centy.
Kompilacja
Jak wspomniałem wcześniej, zestaw Avengers Helicarrier zabrał mi około 16 godzin od początku do końca. W przypadku Gromoszczęka przestałem liczyć na 20… kiedy skończyłem mniej więcej jedną trzecią drogi.
Michael Crider
Znalezienie potrzebnych elementów, z prawie pięcioma tysiącami rozłożonych przede mną, było zdecydowanie największym zajęciem czasu. W końcu musiałem zacząć dzielić moje oznaczone kolorami miski jeszcze dalej, ponieważ znalezienie odpowiedniej małej wariacji na czarnym kawałku Technic 2×1 wśród 300 innych może zająć mi 15 minut lub więcej. Opracowałem techniki przesiewania kawałków, od jednej miski do drugiej, prawie jak w staromodnej pancerniku do złota.
Nie mogę przecenić frustracji, jaką wywołał we mnie ten proces, zwłaszcza w kilku przypadkach, gdy w misce nie było kolorowego kawałka, którego się spodziewałem. Doszedłem do tego, że odkładałem na bok szczególnie trudne do znalezienia kawałki.
Michael Crider
Instrukcje nie pomogły w szybkości. Przeczytanie instrukcji renderowanych w 3D i przypuszczalnie wspomaganych maszynowo — ponad 1700 pojedynczych kroków/stron! — sprawiło, że doceniłem staranność i projekt, jaki poświęca się profesjonalnym broszurom LEGO. W niektórych momentach kroki składałyby się z tylko jednego małego kołka lub złącza, podczas gdy inne byłyby dużym krokiem, który podczas montażu może zająć 5 lub 10 minut. I nie ma żadnego poręcznego „x4, zrób to cztery razy”, do którego mógłby być przyzwyczajony doświadczony konstruktor LEGO.
Michael Crider
Konstrukcja była zarówno bardziej złożona, jak i bardziej niepewna niż typowa konstrukcja LEGO, ponieważ Thunderjaw jest dość żwawy jako projekt stworzenia. Masywny robot w grze nie musi trzymać się rzeczywistej fizyki, ale aby stać na własnych nogach w formie LEGO, projektant musiał umieścić pod brzuchem nośną ramę Technic. „Szkielet” Thunderjawa jest niezwykle złożony i trochę wątły, pełniąc rolę ramy dla jego łukowatego korpusu i mnóstwa dodatkowych elementów zbroi.
W głównym buildzie jest wiele niekonwencjonalnych, ciekawych decyzji. Niebieskie, maszynowe „oczy” Thunderjawa to ostrza miecza świetlnego z Gwiezdnych Wojen z długimi plastikowymi lamówkami, a kilka detali wykonano w nietoperzowych skrzydłach i uchwytach motocyklowych. Jest tu pokazana niesamowita ilość inżynierii i kreatywności.
Polecenie Stochiego polegało na zbudowaniu najpierw szkieletu i ciała wraz z nogami. Następnie zbudujesz około pół tuzina dużych elementów dodatkowych, oddzielnych i bez mocowania – głowa, dwie części ogonowe, „wyrzutnie dysków” na zadzie, układ radarów, długie, kolczaste anteny, dwa tylne cylindry oraz karabiny maszynowe i „pasy amunicyjne” przymocowane do głowy. Do tego dochodzą jeszcze dwa tuziny ozdobnych „płyt” zbroi, które w końcu go dopełniają.
Michael Crider
Złożenie tego zajęło około trzech tygodni, wkładając je w godziny po pracy iw weekendy. Nie zamierzam udawać, że się nie bawiłam — nie wydałabym tyle kasy, gdybym nie była pewna dobrej zabawy, i nie jest tak, że mój kalendarz towarzyski jest przepełniony podczas COVID. Ale to z pewnością najtrudniejsze, frustrujące doświadczenie, jakie kiedykolwiek miałem z LEGO (a właściwie „LEGO”).
Wynik
Potrzebuję większej półki.
Pomijając ból głowy związany z budowaniem tej rzeczy, efekt końcowy jest wspaniały. Ma 32 cale długości i 15 cali wysokości (nie licząc tych wąskich anten) i cudownie szczegółowy: fani gry będą mogli dostrzec prawie wszystkie elementy, do których strzelają strzałami i gadżetami Aloy.
Michael Crider
Dotyczy to nawet wewnętrznych części projektu: pośrodku tej ogromnej bestii znajduje się mechaniczne „serce”, które możesz wyciągnąć i zbadać (jeśli jesteś ostrożny i cierpliwy). Skala tego jest nawet w przybliżeniu poprawna dla minifigurek LEGO… chociaż jeśli ktoś sprzedaje spersonalizowaną minifigurkę Horizon: Zero Dawn Aloy, nie jestem w stanie jej znaleźć.
Michael Crider
Ten zestaw robi wrażenie nie tylko ze względu na skalę lub ze względu na niezwykłe wzornictwo i inżynierię, które się w nim znalazły, ale dlatego, że LEGO jest świetnym nośnikiem w szczególności dla tego modelu. LEGO tworzy kilka świetnych robotów w oficjalnych zestawach, takich jak Voltron, Hulkbuster, a nawet bardziej „dziecięce” projekty w mniejszych zestawach. (LEGO ma nawet „oficjalnego” robota Jurassic World T-rexa !) Połącz trochę kochającej pracy na zamówienie ze wspaniałym kreatywnym projektem, który pojawił się w Horizon, a otrzymasz coś naprawdę wyjątkowego.
Michael Crider
Thunderjaw nie jest moim ulubionym zestawem LEGO („LEGO”) — ten zaszczyt wciąż należy do 007 Astona Martina. Ale jest to zdecydowanie najbardziej imponujący utwór, nad którym pracowałem osobiście. Po prostu boję się, że będę musiała kiedykolwiek znowu ruszać tą cholerną rzeczą.
Różnica
Wspomniałem już, jaki ból głowy sprawiało przesiewanie 5000 części na raz i jak nie pomogły instrukcje, które zostały źle wykonane w porównaniu z autentyczną budową LEGO. W końcu opracowałem jeszcze więcej technik, takich jak lustrzane budowanie symetrycznych sekcji pancerza, aby zaoszczędzić sobie trochę czasu. Ale są inne czynniki, które wchodzą w grę, które utrudniają duży projekt MOC.
Michael Crider
Przede wszystkim Thunderjaw jest niesamowicie delikatny, nawet w porównaniu z najbardziej skomplikowanymi konstrukcjami LEGO. To zdecydowanie eksponat, a nie zabawka. Pomimo tego, że kilka elementów, takich jak szyja, ogon i wyrzutnie dysków, jest ruchomych, jeśli poruszasz przedmiotami bez największej ostrożności, rozpadają się. Przegub kulowy ogona jest prawie cały czas luźny. Dotyczy to zwłaszcza ozdobnych elementów zbroi, które są przymocowane tylko jednym kołkiem lub prętem.
Częściowo jest to spowodowane tym, że projektanci MOC nie są utrzymywani na tym samym poziomie inżynierii co projektanci LEGO — mogą sprawić, że sprawy staną się nieco bardziej niepewne, wiedząc, że dorośli budowniczowie nie potrzebują trzymania za ręce tak bardzo jak dzieci. Zrobiłem kilka mniejszych MOCów i zbudowałem własny, więc byłem na to przygotowany. Ale jestem pewien, że częścią tego jest to, że używałem podrabianych elementów LEGO, które nie są tworzone z takimi samymi tolerancjami produkcyjnymi, jak te autentyczne.
Michael Crider
W małej wersji to naprawdę nie jest wielka sprawa. Przy konstrukcji o takim rozmiarze i złożoności zaczynają się mnożyć problemy luźnych i/lub ciasnych elementów. W kilku punktach (zwłaszcza w przypadku elementów pancerza) musiałem przeprojektować niektóre modele w locie, czyniąc go sztywniejszym i mniej elastycznym, aby pomieścić te elementy niespełniające norm. W samej instrukcji był tylko jeden błąd (strona 247 i 258, problem z odstępem między jednym kołkiem), do którego udało mi się dostosować.
Kilka razy musiałem użyć szczypiec, aby oddzielić kawałki od siebie. Długie plastikowe rurki, które trzymają razem „amunicję do karabinu maszynowego”, same się rozebrały, gdy zsunąłem z nich kawałki. Musiałem użyć Kragle (super kleju) w dwóch punktach na talerzu radaru, aby upewnić się, że wytrzyma jego własny ciężar. Tak, są kompromisy.
Każdy z tych elementów zbroi jest połączony tylko jednym prętem. Musiałem przeprojektować górne części: podróbki LEGO poluzowały się z połączenia pojedynczego kołka.
W zestawie brakowało również kilkunastu sztuk. Czego, szczerze mówiąc, spodziewałem się po kompromisie, aby zaoszczędzić sobie setek dolarów na tej kompilacji. Byłem w stanie przeprojektować je wokół nich, z niewielką substytucją z mojej własnej luźnej kolekcji LEGO. (Gdzieś jest tam około sześciu autentycznych elementów LEGO.) Dziwne jest to, że miałem około 100 pozostałych elementów, znacznie więcej niż typowy „rozlanie” w standardowym zestawie LEGO.
Niektóre elementy były również wyraźnie wykorzystane… w tym niektóre z dużych elementów dekoracyjnych na zewnątrz. Jedna z dużych białych żuchw Gromoszczęka miała bardzo widoczne rysy zaraz po wyjęciu z torby. Ponownie, jest to akceptowalny kompromis, biorąc pod uwagę, ile pieniędzy zaoszczędziłem, a te niedoskonałości nie są bardziej widoczne z odległości stopy lub dwóch niż brakujące logo LEGO na poszczególnych kołkach.
Czy było warto?
Gotowy produkt mówi sam za siebie. Nawet z kilkoma mniej pochlebnymi zmianami elementów zbroi, Thunderjaw jest zdecydowanie największym i najbardziej imponującym elementem w mojej kolekcji LEGO (lub „LEGO”). Nie żałuję czasu i wysiłku, jaki w to włożyłem, i myślę, że zaoszczędzone pieniądze są akceptowalnym kompromisem dla wyniku końcowego.
To powiedziawszy, chociaż zaakceptowałem spadek jakości elementów i dodatkowy czas potrzebny na przesiewanie tych wszystkich luźnych elementów, naprawdę nie podobało mi się, że sprzedawca od razu kradł prace Nicoli Stocchi. Mimo że sam mu zapłaciłem, nie kupię ponownie takiego zestawu, jeśli mam wrażenie, że to podobna sytuacja.
Michael Crider
I tak, czas. Czas. Nadal zamierzam kupować klocki LEGO i cieszyć się nimi, ale dodatkowy czas potrzebny na znalezienie elementów i obchodzenie się z mniej niż profesjonalnymi instrukcjami oznacza, że nie spieszy mi się z budową MOC o podobnej skali w najbliższym czasie. z autentycznymi elementami LEGO lub bez nich.
Jeśli chcesz zobaczyć, co jest możliwe dzięki projektom LEGO z rynku wtórnego, poszukaj instrukcji MOC i sprawdź je sam. Możesz sprawdzić, ile kosztowałby projekt pod względem części, zanim kupisz go w witrynach takich jak Rebrickable i Brick Vault. Moja rada: zacznij od czegoś dużo, dużo mniejszego.














